niedziela, 1 lipca 2018

Ona coś wie
O zderzeniach światów



sobota, 6 sierpnia 2016

Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam

~~~~
ponieważ ten, kto kocha, podbija świat-bez obawy, że cokolwiek utraci. Prawdziwa miłość to akt całkowitego oddania.
~~~~
Kochać- znaczy połączyć się z drugim człowiekiem i dostrzec w nim iskrę Boga.

~~~~
Miłość jest zawsze nowa. I bez względu na to, czy w życiu kochamy raz, dwa czy dziesięć razy, zawsze stajemy w obliczu nieznanego. 

~~~~
Miłości trzeba szukać wszędzie, nawet za cenę długich godzin, dni i tygodni smutku i rozczarowań.

~~~~
Miłość nigdy nie przychodzi po trochu (...). Jeszcze wczoraj świat miał jakiś sens, mimo iż jego w nim nie było. Dzisiaj potrzebowałam go u swego boku, by dojrzeć prawdziwą istotę rzeczy.

~~~~
Gdzieś na świecie istniał dom, który wcześniej czy później oczekiwał naszego przybycia.

~~~~
Marzenia wymagają sporo pracy.


poniedziałek, 29 lutego 2016

Here She Comes Again




cały tekst tak bardzo mój
tak bardzo
czerwień zdradza wszystko

spokojnie
tylko przez chwilę




Here she comes again
Troubles on her brow
Here she comes again
With worries she can't hide

Who can stop the rain
Pouring down inside?
Who can keep her sane
Give her peace of mind?

Here she comes again
Covered up in black
Such a pretty face
Such sorrow in her eyes

Do you wanna know
What's killing her inside?
Do you dare to walk
The alleys of her mind?

Here she comes again
Troubles on her brow
Here she comes again
With worries she can't hide

Will you let it show
Will you cross the line?
Will you take her home
And tell her she'll be fine?

Sztuka słyszenia bicia serca

Nie mam cytatów. Cała książka do zacytowania.
Trzeba ją przeczytać. Po prostu trzeba.




sobota, 20 lutego 2016

Moloko- statues


The setting sun is set in stone
And it remains for me alone
To carve my own and set it free




Dziewczyna z zapałkami

~~~~
Imię jest jak klucz, który ma dwa takie same końce i musi otwierać i mnie, i ciebie za jednym razem.

~~~~
I pomyślałam najbanalniej na świecie, jakie to niesprawiedliwe, że jest się z kimś blisko, tak blisko, że dotyka się jego myśli w głowie samym tylko spojrzeniem w oczy, że brzmienie głosu i słowa, które są z tego głosu zrobione, powtarza się sobie przed zaśnięciem, przytula się je jakby to były jakieś foniczne laleczki... a potem Ziemia obraca się  o parę stopni, wszystko znika, jak gdyby nigdy nic, jest już inna pogoda, mówi się co innego innym uszom...

~~~~
Kochankowie są dobrzy. Bez końca gładzą swoje ciała, jakby karmili się poprzez dłonie. Głaszczą się wzajemnie, jakby się chcieli namaścić blaskiem. Mrużą oczy z rozkoszy. Dotykają spojrzeniem, a widzą wargami. Ich usta są tak przewrażliwione, że samo muśnięcie oddechem zapala ognie w głębinach ciała. Języki jedwabniki. Twoje policzki szorstkie o poranku. Witaj. Dotknij mnie. Połóż się na mnie, aby świat nie zniknął. Kochankowie są dobrzy. Każdego ranka wybaczają światu. 

~~~~
Że potem trzeba będzie znów się gdzieś wyrwać, bo każda ziemia obiecana staje się potem okłamana, gdy już się ją ma pod stopami, a nie w marzeniu.'

~~~~
Po stworzeniu świata nie zostaje nic.

~~~~
Ludzie chętnie nazywają milczenie złotem, by ukryć pustkę, którą mają w głowie, albo i w sercu.

~~~~
Dzień później jego samolot oderwał się od ziemi i zniknął w niecałą minutę. On tam w środku był. Miał ze sobą całego siebie. Tu na dole nie było go ani trochę. Zostałam na tarasie widokowym jak punkt, kropka bez tekstu, na pustej kartce...

~~~~
Jak mała może być wielka miłość?

~~~~
Kamień wie jak miękki jest rzeźbiarz

~~~~
Jeśli jest jakiś dźwięk spojrzenia w siebie-to jest to zapewne nieskończony krzyk spadającego w otchłań.

~~~~
Zamknięcie powiek ucisza wszystko. Kimże jestem tam w środku, w tej bezdennej otchłani odzianej w moją skórę, z wizytówką mojej twarzy, umalowanej szminką i tuszem?

~~~~
Takiego mamy Boga, na jakiego nas stać.

~~~~
Książki to nie są czyjeś rzeczy, to są świadectwa rozumu. Książki, które czytasz, pozwalają zajrzeć ci do głowy i zobaczyć myśli, uczucia, intencje, potrzeby emocjonalne. Jeśli coś czytasz namiętnie, to znaczy, że tym właśnie jesteś. Jesteś autorem swoich lektur i one zawsze cię zdradzą!!!

~~~~
A przytulanie jest dla mnie ważniejsze niż wyznania miłosne i akty strzeliste. Gdy zamknięta w ramionach ukochanego słucham, jak pracuje ten jedyny w ludzkim ciele metafizyczny mięsień, odpychając czas w krew zamieniony, to jest tak, jakbym podsłuchiwała maszynerię ciężko pracującej wieczności, ponadludzkiej, choć przecież zanurzonej w ludzkim ciele. Zamieram wówczas, kompletnie szczęśliwa, dopuszczona do samego tabernakulum. I jestem dobra. Jestem czystą harmonią. Moja dusza i ciało przepływają jedno w drugi na znak, że są różnymi stanami tej saemej energii.

~~~~
Więc można nie marzyć o wielkiej miłości, a tylko o zdobytym z wdziękiem szczycie krawężnika...

~~~~
Czy ja się zgadzam na swoje życie, które mnie śni i trzyma w sobie zamkniętą jak ziarno, pełne i całe, widzialne, ale niewidzące? Ziarno. Kapsuła istnienia zamknięta z dołu i z góry.


środa, 3 lutego 2016

Dzień

Inaczej się kończy
Niż zaczyna
Salwa śmiechu
Promień słońca
Głośna muzyka

Gwałtownie dziś hamowałam
Ostre zakręty pokonywały mnie
Niosły cicho

Nie chcesz jechać
To nie
Nie musisz
Ja i tak
Bez ciebie
Tam będę

Wrócę
Z igłą wspomnień
Jak zwykle

sobota, 30 stycznia 2016

mała przerwa

trzy minuty oddechu 
z zamkniętymi oczami

światłą miasta rażą przez sen

jutro
nie nie
jutro 
później
chwycę słuchawkę
zatopię się w niej 
utopię
noc

nie przyjdzie 
nigdy nigdy 
nie przyjdzie

jak skoro
księżyc w mych objęciach śpi
czułością
śpi 
wesoły

niedziela, 24 stycznia 2016

Fragile

Dawno tak nie miałam
Takiego dnia jak dziś
Cisza z ambientem w tle
łóżko
kawa 
książka 
a za oknem moja mgła 

Potrzebuję w tym natłoku zdarzeń myśli uczuć
takich właśnie chwil wytchnienia
i po tych momentach
łatwiej odpowiada się na pytanie
zadane nad kubkiem latte w Cafe przymiarka...
Czy jesteś szczęśliwa?

I pomimo tej pracy
i tych nerwów
i samotności z nią związanych
czyhających za rogiem
tak, 
jestem szczęśliwa
dziś na pewno

owszem
wiem, że można bardziej
ale samo nie przyjdzie
a ty 
zadajesz drugie

co w tym kierunku zrobiłaś

i wtedy wymiękam


czas płynie



sobota, 23 stycznia 2016

Księga cmentarna

~~~~
Dobrze byłoby mieć jakieś miejsce, do którego się przynależy- rzekł Silas. - Swój dom.

~~~~

Wymień różne ludy - poleciła panna Lupescu. - Już.
Zastanawiał się chwilkę.
- Żywi- rzekł. - Eee. Umarli. - Umilkł. - Koty?-  dodał niepewnie.

~~~~

Jeśli na nic się nie odważysz, gdy minie dzień, niczego nie zyskasz,

~~~~

Ludzie chcą zapominać o tym co niemożliwe. Dzięki temu ich świat staje się bezpieczniejszy.

~~~~

- A ja wciąż czuję się jak wtedy, gdy byłam drobnym stworzeniem splatającym wianki ze stokrotek na starym pastwisku. Człowiek zawsze pozostaje sobą, to się nie zmienia. Lecz on sam zmienia się nieustannie i nic na to nie poradzi.

~~~~

Chcę poznać życie.  - oznajmił Nik. -Chcę ująć je w dłonie. Chcę zostawić ślad stopy na piasku bezludnej wyspy, chcę grać z ludźmi w piłkę. Chcę... - Zastanawiał się chwilę. - chcę wszystkiego.

~~~~

-Wiesz co teraz zrobisz? - spytała.
- Zobaczę świat- odparł Nik. - Wpadnę w tarapaty, wyzwolę się z nich. Odwiedzę dżungle, wulkany, pustynie i wyspy. I ludzi. Chcę poznać mnóstwo ludzi.


poniedziałek, 12 października 2015

nie brak



tyle problemów dookoła
przeszkód
tyle murów do zburzenia

A tu tak cicho

taki dzień jak dziś
zimne stopy
kanapka z pomidorem
i sok pomarańczowo imbirowy
pachnący szlafrok
pomruk komputera

Tak bardzo lubię swoje życie
pomimo trosk wygodne
pomimo przepracowania zdrowe

życie od awansu do awansu
od wyniku do wyniku
od oddziału do oddziału
z nowymi wyzwaniami
uśmiechami pomiędzy złośliwościami
dobrym szefem nad ramieniem
dużą dawką zaangażowania 
dzięki któremu
mogę mieć WSZYSTKO

I tak

kocham swój dom
zamglone poranne osiedle 
w południe słoneczne bielą
kanapę z zachodami słońca
choinkowy balkon z wegą w tle
bujany fotel dla kotów
przytulną ciemnością sypialnię
i moją królewską kuchnię
z zapachem świeżo mielonej kawy w ekspresie
na przemian z pomarańczami pryskającymi z wyciskarki
czerwone oczko zmywarki
i chrupiącą cukinią z grilla
lubię delektować się tym komfortem
materializmem
lubię wchodzić na nasze konta
nie musieć liczyć 
odmawiać sobie czegokolwiek
zazdrościć
lubię iść na zakupy i wydać na ciuchy tyle ile niektórzy zarabiają przez cały miesiąc
nie bać się o przyszłość
siebie
mamę

sama świadomość
że uchwyciłam to czego tak długo szukałam
błądziłam
dodaje mi sił jeszcze bardziej


I choć czasem myśl
zaplącze się gdzieś między włosami
że to tylko chwila
przeminie jak każda inna
to i tak
nie strąca mnie z lin
po których stąpam
rozciągniętych wysoko w niebie
tylko ja 
i księżyc
nic więcej



sobota, 12 września 2015

Spain

Po ostatnim wyjeździe wydawało mi się, że jestem zakochana w Katalonii, która prowadziła mnie pomiędzy wodą a Salvadorem Dali. Jak widać monogamia zdecydowanie nie jest moją mocną stroną... Teraz połknęła mnie Andaluzja...

Sok mango ściekający po ręce
zapach pomarańczy
czerwone słońce
Strzelec nocą na plaży (kto by pomyślał, że taki piękny!)
wschodzący nad Punta Umbria księżyc
śmierć meduzy
pierzoki w naturalnej Lagunie
sjesta
piasek w sangrii
powiew oceanu
marokańska knajpka na Gibraltarze z czarodziejskim napojem na start
czarny ląd w tle
Coldplay w jaskini
poszukiwanie Maurów w Alkazarze
przepowiednia cyganki na placu hiszpańskim (gałązki mam schowane)
latarnia morska co noc prowadząca mnie w sen
przepyszne gazpacho i słona jamon
dzięcioł jedyny na całym wybrzeżu

a w podróży
maluteńkie autostrady
lądowanie na chmurce
kołowanie samolotu nad oceanem (niesamowite- wszędzie woda i my spadający na siebie)
Mont Blank ośnieżone w pełnym słońcu...


i "zostaw kota Matole" :)

tu można pisać i pisać, tam się świat nie kończy
ale podczas tych spacerów urodziły się kolejne dwa cele
Maroko i Lizbona
marzec i październik
na co czekam? na urlop


zdjęć nie poprawiałam, nie mam siły, TAM nie trzeba nic poprawiać...tam skóra smakuje inaczej



















poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Lecę

Na chwilę
oddychać nowym powietrzem
oddychać

Nowe niebo na mnie czeka
chwilowo przesunięte
geograficznie osiągalne

chodzić będę
uśmiechać się
wygrzewać

poznam nowe miasta
ludzi

odpocznę





środa, 5 sierpnia 2015

The Wheel of Time

Tak nieubłaganie płynie

Jeden dzień oddechu, ciszy

W tle Koteluk

Jeden dzień leżenia, spokojnego śmiechu

McDonald powrotnie i niema obserwacja wschodzącego Łysego

Czerwienił się znów



Tak nieubłaganie płynie...







piątek, 31 lipca 2015

Trójka

Dobrze że stoisz na brzegu,  bo ja właśnie schodzę na ląd

czwartek, 23 lipca 2015

Trzy krople
 
płyną bezgłośnie
w oceanie smutku
samotnie pomimo pełni
obecności pozostałych
 
Patrz
patrzy
a ty
uciekasz
chowasz się w sobie i milczysz
usuwasz co piąte słowo
kasujesz z głowy
nie mówisz
 
przeciez i tak nie dotrze
na koniec świata
głos 
 
wołasz na pustyni
zerwany z łańcucha
 
 
  1.  

środa, 22 lipca 2015

Vv

Tańczę wokół ciebie
gdy biegniesz przez
noc
nic

Lekki duch umysłu

Idzie burza
Jak co rok

Nie zapomnisz
Snujesz się z kąta w kąt
Przecież jesteś
Na nowo
Nowy
Nowym

Uczę się
Jak nie patrzeć
I nie słuchać
Nie tylko w
Noc
Nic

Niekochanie
Jak co rok

Tylko się zrastam
Sam na sam


chwilowo






wtorek, 21 lipca 2015

V

Tyle czasu minęło
A jednak
Wracasz

Czuję oddech lata
Ciepło na skórze i pod
Niebo błyskotliwe nade mną
Gdy czekam na ciebie
Pomimo braku Oriona i Plejad

Wychylam się lekko
No przecież wróciłaś
Patrzysz na mnie
Godzinę dwie trzy

Te same twarze
Te same noce
Sny
Powtarzasz słowa
I patrzysz
Wystarczy

Nie jesteś wzorem
Niedoścignionym obrazem
Siebie czy mnie
Ale tu i teraz
Nic innego się nie liczy

Oddychaj


czwartek, 2 lipca 2015

Poranek

O 6 rano Świat ma zupełnie inne kolory
Ciche kąty
Długie cienie
Jaśniejszą muzykę.

Pomimo kataru i piekącego gardła
Dotykam ten świat
Cienkimi witkami

Mrożę go

Choć na chwilę