niedziela, 30 września 2012
Kolejny
A najgorsze w tym wszystkim jest to, że ciągle mi czegoś brak. Niby szczęśliwa a jednak niespełniona...Tak jakby nie do końca. A może trochę znudzona? Czort wie...
Zrozumiesz a ja zapomnę
"Kiedy ty zrozumiesz
Ja zapomnę"
Znów mi się miesza w głowie
Kolejny świat
przychodzi falą
I zalewa słowa
Znów mi się miesza w sercu
niechęć i smutek pukają do drzwi
A przecież tak dobrze mi
Tak nienagannie dobrze
I mimo to wyrywa się ptak ze mnie
i próbuje wzlecieć ponad tajemnice
w środku ukryte
Nie pozwolę mu
Zamknę głucho klatkę
niech siedzi
spłoszony
Krzywdzący
piątek, 4 maja 2012
Nie jest mi dane stworzyć nowe życie
Wyczerpuje walka z własnym organizmem...
Wiem, że nie powinnam
ale tracę nadzieję i wrodzony optymizm
Nawet rozsądek chowa się gdzieś pod oknem
Jestem tylko Ja
i Mój smutek
Dziecko porażki
Chce uciec
schować się wgłąb
I zapomnieć
o tej chęci która męczy nocami
i podczas powrotów ze sklepu
Zostaje puste spojrzenie
i szeptana noc bez krzyku
poniedziałek, 9 kwietnia 2012
Nie umiem żyć bez czytania. Dwa dni lenistwa bez czytadła (nie wzięłam, no nie wzięłam!!!) męczą mnie tak strasznie, a przecież lenistwo nie męczyło mnie nigdy. Bez kompa umiem żyć (niedawno właśnie udało mi się to sprawdzić), bez fejsa tak, ale bez książki? nie
Odliczam minuty kiedy wrócimy do domu, rozpakuję się i legnę w łożu z książką w łapce... Ino jutro pobudka o 5.15...
Odliczam minuty kiedy wrócimy do domu, rozpakuję się i legnę w łożu z książką w łapce... Ino jutro pobudka o 5.15...
sobota, 25 lutego 2012
sadness
Przybywają moje smutki
Na łódkach z papieru
z płomykiem bezbarwnych uczuć
Nie umiem z nimi walczyć
Nigdy nie potrafiłam
Umykam im tylko
W wietrzną noc
Duszą mnie te smutki
Jak zbyt ciasno zaplątany szalik
I wyrzucam sobie,
Że przecież wcale nie musiało
Tak być
Żałuję wielu swoich decyzji
Tych większych i mniejszych
wloką się za mną
Ja ogon jaszczurki
Martwej już dawno
Tak naprawdę
To coraz więcej rzeczy przestaje mieć jakikolwiek sens
A ja
niezdolna iść naprzód lub wracać do przeszłości
Miotam się z płaczem
W niekompletnym śnie
sobota, 4 lutego 2012
Archipelag
Wzięłam do ręki książkę którą chciałam przeczytać dawno temu. Moja przygoda z fantastyką zaczęła się od przeczytania Gwiezdnego Pyłu, Smoka i Jerzego, Na glinianych nogach... Kolejną miał być właśnie Czarnoksiężnik z Archipelagu... Aż się boję, co ta książka może urodzić, oczekiwana przez parę lat...
Dziś zauważyłam jak mocno zmienił mi się gust... Wcześniej, gdy bardzo mocno brakowało mi wsparcia i prawdziwej miłości, szukałam w książkach właśnie tego. Jak zaczęły mi się dojrzalsze, stabilniejsze związki, przerzuciłam się na fantastykę, fantasy... Tak, szukam teraz okruchów fantasy w moim życiu. Jadę do pracy tramwajem i sobie wyobrażam... Mój inny świat.
A jeśli go tu znajdę? Wejdę w tajemne Drzwi? Co dalej będę czytać??
Subskrybuj:
Posty (Atom)




