toczę się i toczę
każdy dzień umyka i strzela iskrami między
palcami tworzę nowy świat
Malunek na twarzy
na każdy dzień słowo
gra uczuć myśli
zdarzeń
to wszystko jakby zaplanowane
w mojej głowie ukartowane słowa
wdzierają się w moją duszę jakby
nie moje myśli
idę za nimi jak opętana wiatrem
niesione powietrze dusi tłamsi
skradziony świat kroczy
miłość gdzieś ukryta miedzy
nami naga myśl zapiera
dech traci głos
nadziei
szept
poniedziałek, 21 września 2009
niedziela, 30 sierpnia 2009
spojrzałam w jej oczy
i dotknęła mnie ich martwota
poczułam na ciele zimny dotyk
bariery
barykady umysłu
byłe nie czuć
nie myśleć
nie widzieć
a przecież
chciałabym świat otworzyć w sobie
poczyć powiew wiatru
i ciepło słońca
moje niebo
pełne wolności
jest
ale daleko tak, że boję się o jego osiągalność
dziś tylko małe literki
są przy mnie
moje słowa
moja miłość
zamknięta głucho w moim środku
jak tu
i dotknęła mnie ich martwota
poczułam na ciele zimny dotyk
bariery
barykady umysłu
byłe nie czuć
nie myśleć
nie widzieć
a przecież
chciałabym świat otworzyć w sobie
poczyć powiew wiatru
i ciepło słońca
moje niebo
pełne wolności
jest
ale daleko tak, że boję się o jego osiągalność
dziś tylko małe literki
są przy mnie
moje słowa
moja miłość
zamknięta głucho w moim środku
jak tu
poniedziałek, 24 sierpnia 2009
niedziela, 5 lipca 2009
czas dzisiejszy
czas mi odpływa znowu
na delikatnej łodzi zapomnienia
umyka
miedzy białymi falami myśli
łańcuchami odejść powrotów
nie doceniam go
nie cenię
nie przeceniam
nie widzę
a zmiany tak szybko nadchodzą
jak granatowa burza
miedzy dźwiękami łagodności
miedzy kroplami słów
o niczym
zmiany w każdej sekundzie moich marzeń
zmiany w każdej minucie spojrzeń
gestów i barw
na chwilę zawitało we mnie lato
duszne leniwe
pełne żółci
barw moich myśli
minie tak szybko
a słowo
może nie zdąży być wypowiedziane..
na delikatnej łodzi zapomnienia
umyka
miedzy białymi falami myśli
łańcuchami odejść powrotów
nie doceniam go
nie cenię
nie przeceniam
nie widzę
a zmiany tak szybko nadchodzą
jak granatowa burza
miedzy dźwiękami łagodności
miedzy kroplami słów
o niczym
zmiany w każdej sekundzie moich marzeń
zmiany w każdej minucie spojrzeń
gestów i barw
na chwilę zawitało we mnie lato
duszne leniwe
pełne żółci
barw moich myśli
minie tak szybko
a słowo
może nie zdąży być wypowiedziane..

sobota, 4 lipca 2009
piątek, 19 czerwca 2009
ja mnie mój moje
smutno, smutno tak jak nie wiem co
wiszę na jakiejś nitce i czekam tylko aż się zrewie, aż poczuję głuche uderzenie podłogi. Od tygodnia już tak mam. I nie mogę znaleźć świata dla siebie.. czytam i czytam, odpływam i odpływam a ból cały czas ten sam.
Nie wiem którędy
I na jak długo..
Przychodzą słowa nagle
z dawien dawna
i uderzają po twarzy jak ostre płatki śniegu przez wiatr
Nie, nie po twarzy.
Dostaję nimi jak smoczą lancą w brzuch
Zwinę się na chwilę
Przymknę oczy
I łzawię
A po chwili kot przychodzi
miękko mruczy
wciska nosek w usta
i szepcze
nie płacz nie płacz
ja cię kocham
nie wierzę w ludzi
coraz mniej
nie ufam
nie chcę
nie chcę
nie chcę
i tylko marzenia przechadzają się po moich snach
ale to tylko sny
tylko sny
wiszę na jakiejś nitce i czekam tylko aż się zrewie, aż poczuję głuche uderzenie podłogi. Od tygodnia już tak mam. I nie mogę znaleźć świata dla siebie.. czytam i czytam, odpływam i odpływam a ból cały czas ten sam.
Nie wiem którędy
I na jak długo..
Przychodzą słowa nagle
z dawien dawna
i uderzają po twarzy jak ostre płatki śniegu przez wiatr
Nie, nie po twarzy.
Dostaję nimi jak smoczą lancą w brzuch
Zwinę się na chwilę
Przymknę oczy
I łzawię
A po chwili kot przychodzi
miękko mruczy
wciska nosek w usta
i szepcze
nie płacz nie płacz
ja cię kocham
nie wierzę w ludzi
coraz mniej
nie ufam
nie chcę
nie chcę
nie chcę
i tylko marzenia przechadzają się po moich snach
ale to tylko sny
tylko sny
Subskrybuj:
Posty (Atom)
